Jak coaching może pomóc w stanach lęku?




Nie bój się bać


Moje fale lęku, spowodowane pandemią, nadchodziły pobudzone przeczytaną informacją w Internecie przed snem (tak, bardzo niemądrze, aby czytać wiadomości późną porą!). Pamiętacie te obrazy trumien przewożonych włoskimi ulicami na samym początku epidemii? Wtedy czułam strach. Później niepokoiłam się o moją drogę zawodową w ubiegłym roku mocno wpisaną w eventy, konferencje, których organizacja, cały rok, była mocno ograniczona. Bałam się utraty komfortu życia. Budził mnie czasem o poranku lęk o kondycję psychiczną mojej córki, która kolejny miesiąc na zdalnym nauczaniu traci kontakt z rówieśnikami, co dla niej, typowej ekstrawertyczki, jest jak powietrze. Część z Was podzielała moje lęki, niektórzy odczuwali jeszcze lęk przez samotnością, czy utratą środków do życia.


Samo nagromadzenie tych lękowych myśli, sprawia, że czujemy się źle. Jesteśmy sfrustrowani, boimy się o swój stan psychiczny. Ważne, aby zacząć nasze rozprawianie się z lękiem od uświadomienia sobie, że te wszystkie czarne myśli, nieprzyjemne emocje są OK. Trzeba je zaakceptować, nazwać i obdarzyć uwagą.

Dlatego jako coach, dla którego najważniejsze są pytania, tymi pytaniami prowadzę Cię do zrozumienia siebie, zapytam Cię:

– Co czujesz (nazwij i oswój swój lęk)?; – Gdzie (w ciele) czujesz te emocje? (ja najczęściej czuję je zgromadzone na barkach, ramionach, czasem w żołądku, ale u Ciebie może być zupełnie inaczej).


Kiedy już zrozumiemy, że takie emocje, jak lęk, przerażenie, strach są w nas i nie można, nie trzeba i nie warto ich wypierać, przystąpimy do pracy z nimi.


Zastanówmy się; – O czym mówi mój lęk ? Moje mówią o tym, że jestem odpowiedzialną mamą, która niepokoi się o córkę, także o tym, że jestem odpowiedzialna i dorosła toteż martwię się o utratę dochodów. Moje lęki o zdrowie, przypomniały moją nadwrażliwość na wszelkie stany chorobowe moje i moich bliskich. Na sesji coachingowej pytam dalej; – O jakiej potrzebie, niezaspokojonej potrzebie, mówi każdy z Twoich lęków ?


I rozbierasz te lęki na części pierwsze. Nie chcę Cię tu zanudzać moimi doświadczeniami. Lepiej przyjdź do mnie na sesję coachingu. Ale opowiadając o tym, co robię na swoim przykładzie… U mnie mocno wybrzmiewa potrzeba poczucia bezpieczeństwa. Potrzeba wszystkich ludzi, jednak dla niektórych szczególnie istotna. – Dlaczego? Czemu poczucie bezpieczeństwa jest dla Ciebie takie ważne? -Jak bardzo ważne? – Kiedy sobie to uświadomiłaś? – Co możesz zrobić, aby poczuć się lepiej? – Co Ci pomoże? – Co możesz zrobić już dziś? – Jak się będziesz czuć, gdy to zrobisz?


Moje pandemiczne lęki były także blisko mojej potrzeby bycia dobrą mamą. Kolejny lockdawn pozwolił mi to zweryfikować – Co to znaczy dla mnie być dobrą mamą? – Dlaczego to ważne być dobrą mamą? – Po co mi to ? – Co mogę zrobić, aby poczuć się lepszą mamą?


W analizie naszych lęków bardzo ważne jest pytania przełomowe; –Na co mam wpływ, a na co nie mam wpływu ? Oczywiście mówiłam sobie, że mogę przestrzegać reżimu sanitarnego…..- Właśnie, co jeszcze mogę zrobić , aby mój lęk był mniejszy ?Ale nie mogę uprzeć się i w wbrew zakazom zorganizować event dla 50 osób i w tej kwestii moje chęci, moja dobra wola, moja determinacja będą zupełnie bez sensu, będą drogą donikąd!


Warto koncentrować się na tym, na co mamy wpływ . Brzmi jak slogan. Ale kto z nas wypisał sobie w punktach, w chwili gdy czuje lęk; „ na co, tak naprawdę mam wpływ?”


Nie martwcie się, że lęk Was przeraża, sprawia że czujecie się źle, nie lubicie czuć lęku. Dzieje się tak dlatego, że nikt nigdy nas nie chwalił z tego powodu, że czujemy lęk czy strach, zatem pierwsze, o czym myślimy, to jak z tego uczucia lęku uciec, jak się od lęku wyzwolić, co zrobić, aby lęk mnie opuścił.


A ja Was będę namawiać, aby lęk nazwać, oswoić i nim zarządzać. Przestrzegam na sesjach i teraz, że lęk nie może mieć nad nami przewagi, nie może przejąć kontroli nad naszymi umysłami. „Na lęku” nie można podejmować żadnej decyzji. Trzeba przeczekać i sobie pomóc. Zaproponuję Ci różne metody. Na mnie działają rytmiczne wdechy i wydechy oraz tworzenie rozmaitych list, aby zająć myśli w momencie, kiedy mój lęk wzrasta i ani myśli się wycofać. Poprowadzę Cię także, abyś w takich momentach natężenia lęku spróbował ( spróbowała) wymienić trzy fakty, które nie potwierdzają czarnego scenariusza, który dyktuje spanikowana głowa. To bardzo skuteczna metoda, tylko trzeba ją ćwiczyć.


Na początek i na koniec zaproponuję Ci jeszcze ćwiczenia. Dla wzrokowców z wyobraźnią wizualizacje z moim prowadzeniem, a dla innych zaproponuję pracę z symbolami albo notowaniem strumienia myśli. Zobaczysz, co z tego wynika, gdzie zaprowadzą Cię moje pytania, będę Ci towarzyszyć i Cię wspierać obecnością, pytaniami i cytowaniem słów przez Ciebie wypowiedzianych (to też bardzo ważne w coachingu), ale do rozwiązań dojdziesz sama/sam.


Pamiętaj, że mam szczęście pracować w zespole specjalistów, z którymi możesz się także konsultować, są to: Antoni Brański (psychiatra) oraz Jurij Romaniuk (psychoterapeuta), tj. członkowie zespołu „Brański i Partnerzy”. Wspólnie otoczymy Cię opieką i profesjonalnie pomożemy, abyś poczuła (poczuł) się pewnie i szczęśliwie.


Aldona Ziółkowska-Bielewicz


3 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie