A świat umiera..


Jesteśmy drobiazgowi i kłótliwi, włosa dzielenie na czworo w jednym palcu mamy. „Czy za posiadanie reklamówki dostanę grzywnę? A jak spakować dwa kilo ziemniaków do papierowej torby? A jak do butelki plastikowej dwa razy wody naleje i na mecz przyjdę to mnie wpuszczą… A czy rozdać 500 lizaków na walentynki mogę, kiedy w nich plastikowa rączka opakowana w folię..?


Zwariuję! Radość z tego, że znowu Wałbrzych jest pierwszy zatruta pytaniami wielu wałbrzyszan. No wiem, że kto pyta nie błądzi, a jednak czemu mam wrażenie, że większość pytań tylko dla jątrzenia… Zatem po kolei. Tak Wałbrzych wydał wojnę plastikowi. Nie, nikt nas nie ukaże za posiadanie reklamówki, o rozwiązaniach w marketach się nie martwmy, bo to sprawa sklepów, a my nośmy torby wielorazowego użytku i tyle, do plastiku nie nalewajmy wody ponownie, bo to bardzo niezdrowe, a zamiast lizaków, proszę pana, z cukrem który uzależnia i zabija lepiej rozdać… jabłka


Wielu z nas czasem dla zasady lubi być na nie. Zastanawiam się czy to jakieś historyczne brzemię, z którego powinniśmy wyrosnąć, które nakazywało się buntować, krytykować i sprzeciwiać się każdej decyzji komunistycznych władz? Ale komunizm się skończył. Rząd mamy jaki mamy. Ale tu, lokalnie w Wałbrzychu wiele dobrego się ostatnio dzieje. Akcja stop plastik, stomatolodzy w każdej szkole, przyjęcia do żłobków tylko ze szczepionkami. I znowu te pytania: „A czy jak mam w domu 20 litrów mineralnej w plastiku to mi prezydenta za to zapłaci?”, „A w szkołach stomatolodzy pewnie najgorsi”, „A jak mi dziecka do żłobka nie przyjmą, bo o szczepionce tylko zapomniałam..”


Uwielbiamy te swoje trzy gorsze dodawać, komentować, wątpić, dopytywać i powątpiewać… tymczasem…


Świat umiera. Wyprodukowaliśmy, my ludzkość, 9 miliardów ton plastiku i już nie wiemy, co z nim robić… Recykling? Tylko 30 proc plastiku ulega ponownemu przetworzeniu reklamówka rozkłada się od 100 do 400 lat. Wieloryb z żołądkiem wypełnionym plastikiem, nie na dalekich antypodach, ale na Morzu Śródziemnym, awarie wodociągów zablokowanych plastikowymi torbami, pożary na wysypiskach, bo bardziej opłaca się spalić niż sprzedać, Plastik, którego odbiór z każdej gminy (też naszej) drożeje z roku na rok (za odbiór tony plastiku Wałbrzych płaci 750 zł za jeszcze na początku 2019 roku była to kwota za tonę 250 zł.) W tygodniu każdy z nas zjada tyle plastiku, że wystarczyłoby na wyprodukowanie karty kredytowej. Woda w butelkach plastikowych jest toksyczna. Nie wiedziałeś? Kiedyś też nie wiedzieliśmy, że azbest zabija…


Zatem od jutra włóż lnianą torbę do torebki. Zainwestuj w bidon, najlepiej kilka dla całej rodziny, jeśli pijecie dużo wody zwróci się już po kilku tygodniach. Jeśli lubisz kawę w drodze jedź ze swoim kubkiem, albo rób sobie kawę w termosie, w domu. Daj nowe życie swojej nieużywanej torebce i za dużej bluzie – oddają koleżance – i temu słoiczkowi po pomidorowym przecierze, w którym mogą być Twoje ulubione przyprawy. Zrób choć jeden kosmetyk domowym sposobem, może zamiennik drogiej, niezdrowej chemii. Przestań kupować kremy w podwójnych opakowaniach (tj. np. szklany pojemnik w tekturowym pudełku, wybierz sypany ryż zamiast tego w woreczkach. Polub dwa fb z przedrostkiem eko. Zacznij od siebie i jeszcze dziś.

Tekst ukazał się w Panoramie Wałbrzyskiej (Gazeta Wrocławska)



2 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Przeżyjemy!